
Przedwojenny befsztyk z polędwicy wołowej to danie z czasów, gdy kuchnia była sercem domu, a każdy posiłek małym rytuałem. Liczy się tu dobra polędwica, krótkie smażenie na mocnym ogniu i chrupiące ziemniaki smażone w głębokim tłuszczu.
Jak usmażyć befsztyk z polędwicy wołowej
- Z polędwicy wołowej wyjąć żyłę, oczyścić i pokroić w poprzek na kawałki grubości 2,5 cm.
- Każdy kawałek ubić tyłem noża albo wałkiem, zgodnie z włóknami mięsa.
- Posypać solą i pieprzem i posmarować oliwą z obu stron. Złożyć jeden na drugim, przykryć miską i zostawić na parę godzin.
- Rozgrzać masło na patelni, aż będzie bardzo gorące.
- Położyć befsztyki i smażyć na mocnym ogniu, przewracając na drugą stronę. Smażyć krótko: gdy tylko zrumienią się z obu stron, od razu podawać.
- Wyłożyć na półmisek, polać sosem z patelni przecedzonym przez sitko i posypać struganym chrzanem.
Ziemniaki smażone do befsztyku
- Surowe ziemniaki pokroić w cienkie, podłużne plasterki.
- Dobrze wytrzeć je z wody suchym płótnem.
- Wrzucać do rozgrzanego smalcu, którego musi być tyle, żeby ziemniaki w nim pływały.
- Usmażone wyjmować łyżką cedzakową. Tłuszcz przyda się jeszcze na drugi raz.
Zobacz też inne dawne przepisy: befsztyk mielony oraz befsztyk hamburski.