Befsztyk z polędwicy wołowej

Przedwojenny befsztyk z polędwicy wołowej to danie z czasów, gdy kuchnia była sercem domu, a każdy posiłek małym rytuałem. Liczy się tu dobra polędwica, krótkie smażenie na mocnym ogniu i chrupiące ziemniaki smażone w głębokim tłuszczu.

Jak usmażyć befsztyk z polędwicy wołowej

  1. Z polędwicy wołowej wyjąć żyłę, oczyścić i pokroić w poprzek na kawałki grubości 2,5 cm.
  2. Każdy kawałek ubić tyłem noża albo wałkiem, zgodnie z włóknami mięsa.
  3. Posypać solą i pieprzem i posmarować oliwą z obu stron. Złożyć jeden na drugim, przykryć miską i zostawić na parę godzin.
  4. Rozgrzać masło na patelni, aż będzie bardzo gorące.
  5. Położyć befsztyki i smażyć na mocnym ogniu, przewracając na drugą stronę. Smażyć krótko: gdy tylko zrumienią się z obu stron, od razu podawać.
  6. Wyłożyć na półmisek, polać sosem z patelni przecedzonym przez sitko i posypać struganym chrzanem.

Ziemniaki smażone do befsztyku

  1. Surowe ziemniaki pokroić w cienkie, podłużne plasterki.
  2. Dobrze wytrzeć je z wody suchym płótnem.
  3. Wrzucać do rozgrzanego smalcu, którego musi być tyle, żeby ziemniaki w nim pływały.
  4. Usmażone wyjmować łyżką cedzakową. Tłuszcz przyda się jeszcze na drugi raz.

Zobacz też inne dawne przepisy: befsztyk mielony oraz befsztyk hamburski.