Pieczone przez co najmniej 3 godziny prosię pieczone nadziewane farszem z wątróbki, żółtek i bułki to dawne danie na wielkie okazje, podawane na zimno, z galaretą.
Jak upiec nadziewane prosię
- Oczyszczone prosię namoczyć w wodzie i starannie wypłukać. Wyjąć wątróbkę i wszystkie podroby.
- Natrzeć solą z zewnątrz i w środku i zostawić na godzinę.
- Płucka, śledzionę i wątróbkę posiekać na masę i przetrzeć przez rzadkie sito. Kawałki, które zostaną, posiekać jeszcze raz i przecierać, aż wszystko przejdzie.
- Dużą łyżkę masła (więcej niż pół ćwierci kilograma, czyli ponad 60 g) utrzeć na pianę, dodając po kolei 6 żółtek.
- Dodać przetartą wątróbkę, sól, pieprz, posiekaną zieloną pietruszkę i szklankę tartej, przesianej bułki.
- Ubić bardzo sztywną pianę z białek i lekko wymieszać z masą.
- Nadziać prosię, a otwór zaszyć nitką.
- Do dużej brytfanny nałożyć słoniny, ułożyć prosię grzbietem do góry, nóżki podłożyć pod spód, a uszka i ogonek owinąć papierem.
- Posmarować całe prosię cytryną i położyć na wierzchu plasterki świeżej słoniny.
- Piec najpierw na wolnym, potem na silniejszym ogniu, często smarując sokiem z cytryny i polewając masłem albo sosem, który wytapia się do brytfanny.
- Gdy prosię będzie ładnie zrumienione, a skórka dostatecznie twarda, wyłożyć na półmisek i ostudzić. Ubrać galaretą.
Prosię piecze się co najmniej 3 godziny. Sprawdza się je szpikulcem wbitym pod gardło albo z tyłu: jeśli po wyjęciu wypływa czysty tłuszcz, prosię jest upieczone, a jeśli biała, mętna woda, trzeba je jeszcze dopiec.
Zobacz też inne dawne przepisy: prosię w galarecie lub z sosem oraz rolada z prosięcia.