Według dawnej autorki kotlety cielęce wychodzą najlepsze, gdy są białe w środku, a złote z wierzchu, smażone powoli na klarowanym maśle w przesianej tartej bułce.
Jak usmażyć kotlety cielęce
- Najtrudniej dobrze wykroić kotlety z kostką z combra. Na jeden kotlet liczyć 2 kostki.
- Kotlety dobrze zbić, posolić i nadać im ładny, duży kształt.
- Przed smażeniem posolić, zanurzyć w jajku roztrzepanym z łyżką wody i obtoczyć w przesianej tartej bułce.
- Na mocno rozgrzaną brytfannę nalać klarowanego masła albo smalcu.
- Ułożyć kotlety obok siebie i smażyć ostrożnie na wolnym ogniu, żeby rumieniły się powoli. Przewrócić i usmażyć z drugiej strony.
- Usmażone przekładać na drugą brytfannę i trzymać w piekarniku, żeby nie wystygły, aż usmażą się wszystkie.
- Układać na półmisku jeden za drugim, kostką do góry, polać z wierzchu masłem i ozdobić plasterkami cytryny.
Kotlety podaje się z kompotem, sałatą albo mizerią. Żeby było ich więcej, można wyjąć miękkie kawałki mięsa z łopatki i dobijać je do mięsa przy żeberkach.
Autorka dodaje dwie rady. Tartą bułkę trzeba przesiać przez rzadkie sito, bo grube kawałki wsiąkają w masło i kotlety są tłuste. Masło do kotletów trzeba zawsze sklarować, bo inaczej się przypalą, wyschną i ściemnieją.
Zobacz też inne dawne przepisy: kotlety cielęce w papilotach oraz sznycle wiedeńskie cielęce.