Babcina konfitura z malin kryje w sobie sekrety smaku i tradycji, którym trudno się oprzeć. Oto trzy dawne sposoby jej przygotowania.
Konfitura z malin – przepis babci na 3 sposoby
Sposób pierwszy
- Wybrać 0,5 kg największych dojrzałych malin i ułożyć każdą osobno na sicie, żeby się nie pogniotły. Wynieść na dwa dni do piwnicy, żeby lekko zwiędły.
- Zrobić gęsty syrop z 1 kg cukru i szklanki wody i zebrać szumowiny.
- Zdjąć syrop na parę minut z ognia i wrzucić do niego maliny.
- Postawić rondel na ogniu, a gdy się zagotuje, od razu zdjąć. Powtórzyć to trzy razy, za każdym razem zbierając szumowiny kawałkiem bibuły.
- Dosmażać na małym ogniu 15 minut.
Sposób drugi
- Wybrać największe maliny o drobnych ziarenkach. Pozostałe maliny rozgnieść łyżką z 250 ml czerwonych porzeczek (dla ostrzejszego smaku) i wycisnąć sok.
- Sok przecedzić, zagotować i zebrać szumowiny.
- Dodać 1 kg cukru zmoczonego w zimnej wodzie, a gdy dobrze się wyszumuje, sparzyć tym syropem wybrane maliny i zostawić do całkowitego ostygnięcia.
- Odlać syrop, znów go zagotować, zebrać szumowiny i ponownie sparzyć maliny. Powtarzać, aż syrop zgęstnieje, a maliny przestaną być surowe.
To najlepszy sposób smażenia malin, bo nie twardnieją, czego przy zwykłym smażeniu trudno uniknąć.
Sposób trzeci
- Wybrać największe, niezbyt dojrzałe maliny i układać je warstwami w rondlu, przesypując drobnym cukrem (750 g cukru na 0,5 kg malin).
- Skropić 125 ml najlepszego araku i wstawić na parę godzin do lodówki.
- Smażyć powoli 20 minut, często zdejmując z ognia.
- Szumowiny zbierać bibułą, nie łyżką.
A może chcielibyście spróbować sufletu malinowego? Warto też przeczytać porady dotyczące przyrządzania konfitur.
Zobacz też inne dawne przepisy: konfitury z głogu oraz konfitury z renklod.