Takiej galaretki agrestowej na pewno nie jedliście. Jest o niebo smaczniejsza niż współczesne galaretki z proszku, wymaga tylko trochę więcej pracy i przede wszystkim świeżo zerwanego agrestu.
Jak zrobić galaretkę agrestową
- Duży agrest zebrany na początku czerwca oczyścić z ogonków i szypułek i wypłukać w czystej wodzie.
- Zalać świeżą wodą tak, żeby tylko go przykryła, i gotować pół godziny.
- Wylać do worka albo na gęste sito i zostawić, aż sok ścieknie.
- Wlać sok do rondla, dodać na każdą szklankę soku dwie szklanki drobnego cukru i smażyć na wolnym ogniu, dobrze zbierając szumowiny.
- Dla zapachu można włożyć kawałek wanilii albo cienko pokrojonej skórki cytrynowej, które wyjmuje się, gdy galaretka jest gotowa.
- Sprawdzić, czy galaretka jest gotowa: nalać trochę na talerzyk albo do szklanki i wstawić do lodówki lub zimnej wody. Jeśli po kilku minutach się zetnie, zdjąć z ognia.
- Rozlać do wygrzanych małych słoiczków (dawniej: lampek).
Zobacz też inne dawne przepisy: konfitura z agrestu oraz galaretka z czerwonych porzeczek.