Według dawnej autorki smak, jaki mają kołduny litewskie, zależy od drobnego pokrojenia mięsa i dobrze wyrobionego ciasta. Polędwicę kroi się tu nożem, a nie siekając, na kawałeczki wielkości kaszy gryczanej.
Jak zrobić kołduny litewskie
- Ciasto: na pół kilograma polędwicy wziąć trzy czwarte litra mąki, jedno jajo, odrobinę soli i tyle zimnej wody, żeby ciasto nie było zbyt twarde. Wyrobić.
- Pół kilograma wołowego łoju nerkowego posiekać jak najdrobniej, posolić, popieprzyć i dokładnie wymieszać.
- 2 cebule udusić z żyłkami odciętymi z polędwicy w pół szklanki bulionu. Gdy cebula będzie zupełnie miękka, utłuc ją z mięsem w moździerzu na masę i przetrzeć przez sito.
- Pół kilograma polędwicy pokroić nożem jak najdrobniej, ale nie siekać. Kawałeczki mają być małe jak kasza gryczana.
- Wymieszać polędwicę z łojem i przetartą cebulą.
- Ciasto rozwałkować jak najcieniej. Formować z farszu kulki wielkości orzecha włoskiego i układać je na cieście w takich odstępach, żeby wygodnie było wycinać pierożki.
- Przykryć drugim płatem ciasta, docisnąć i wycinać małym, cienkim kieliszkiem okrągłe pierożki. Mocno zlepiać brzegi, żeby mięso wypełniło ciasto i się nie rozgotowało.
- W niskim, szerokim rondlu zagotować osoloną wodę, wrzucać kołduny i gotować, aż wypłyną na wierzch.
- Wyjmować łyżką cedzakową i od razu podawać po barszczu albo kapuśniaku, zamiast pasztecików.
Kołduny muszą trafić na stół bardzo gorące, bo od tego zależy ich smak.
Zobacz też inny dawny przepis: kołduny litewskie inny przepis.